Nasz Dziennik: Wolne dopłaty

DSCN3598

Rolnicy nie mają co liczyć, że rząd przyspieszy w tym roku wypłatę unijnych płatności bezpośrednich, bo Ministerstwo Finansów przekaże w grudniu na ten cel tylko 3 mld złotych.

 

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba deklarował, że zależy mu na przyspieszeniu przesyłania pieniędzy na konta rolników. Była to odpowiedź na postulaty samych rolników, którzy liczyli nawet na to, że rząd uruchomi zaliczkowe wypłaty dopłat już 16 października – pozwalała na to Komisja Europejska.

Bruksela zgodziła się z argumentami, że wcześniejsze uruchomienie dopłat będzie istotnym wsparciem dla producentów rolnych w UE, którzy ponieśli duże straty w związku z przedłużającą się zimą i wiosennymi ulewnymi deszczami i powodziami. Poza tym odnotowali też duże spadki dochodów z powodu niskich cen zbóż i innych produktów rolnych na rynku europejskim. Okazało się jednak, że na wypłacanie zaliczek nie zgodził się były już minister finansów Jacek Rostowski i Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa musiała przygotować się na uruchomienie dopłat od 2 grudnia.

W tej sytuacji organizacje rolnicze postulowały przyspieszenie w grudniu wypłat pieniędzy należnych rolnikom, bo choć ARiMR ma czas do 30 czerwca 2014 r. na przesłanie wszystkim rolnikom należnych im pieniędzy tytułem płatności bezpośrednich, to jednak teoretycznie mogłaby to zrobić szybciej.

Agencja dużo wcześniej bowiem wyliczyła wszystkim rolnikom kwoty, jakie mają otrzymać i teraz tylko musiałaby dostać z Ministerstwa Finansów pieniądze na przelewy dla właścicieli gospodarstw rolnych. Tylko że – jak poinformowała wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk – resort finansów prześle w grudniu 3 mld zł na konto ARiMR. To zaś stanowi ledwie około 20 proc. wszystkich dopłat – ponad 1 mln 350 tys. rolników ma otrzymać łącznie 14,9 mld złotych. Czyli statystycznie co piąty rolnik może liczyć na otrzymanie płatności jeszcze w tym roku.

Decyzja resortu finansów – jak wynika z nieoficjalnych informacji – ma związek z sytuacją finansów państwa. Gdyby w grudniu ARiMR otrzymała większą transzę pieniędzy na płatności bezpośrednie, wtedy w górę poszłyby też wskaźniki po stronie wydatków budżetowych, a resortowi finansów zależy na tym, aby możliwie maksymalnie ograniczać wydatki, bo to pozwoli na zmniejszenie deficytu budżetowego za 2013 rok. Budżet ma z tego i taką korzyść, że Bruksela przelała już pieniądze na poczet dopłat dla polskich rolników, więc przesunięcie ich wydatkowania też poprawia na papierze stan państwowych finansów.

ARiMR ma przygotowany plan regulowania płatności bezpośrednich. Wiceminister Zofia Szalczyk wyjaśniła, że w pierwszej kolejności planuje się wypłacanie pieniędzy tym rolnikom, których gospodarstwa poniosły w tym roku straty w wyniku działania klęsk żywiołowych. Grupa ta jest o wiele liczniejsza niż 1150 rolników, którzy do tej pory złożyli wnioski w ARiMR o dotacje na odtworzenie produkcji rolnej.

Poza tym fundusze szybciej dotrą też do właścicieli małych gospodarstw, dlatego można oczekiwać, że w grudniu dopłaty otrzyma kilkaset tysięcy producentów rolnych. Na razie ta operacja przebiega dość sprawnie, bo w dniach od 2 do 9 grudnia Agencja przekazała 661 mln zł na konta bankowe 132,5 tys. rolników.

Krzysztof Losz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *