Poseł Bogdan Pęk o tym, co się stało z PSL…

Bogdan Pęk: PSL z partii ludowo-chrześcijańsko-narodowej stał się partią władzy, która uprawia prostytucję polityczną

wPolityce.pl: Coraz częściej sondaże wróżą PSL-owi klęskę w wyborach do parlamentu Europejskiego. Co się stało z partią, która zawsze potrafiła przeskoczyć próg wyborczy, że w ostatnich czasach, mimo zajmowania wysokich stanowisk, tak straciła na popularności?

Bogdan Pęk, senator PiS, kandydat do PE: Transformacja Polskiego Stronnictwa Ludowego poszła w złym poszła kierunku. Z partii ludowo-chrześcijańsko-narodowej stał się partią władzy, która uprawia prostytucję polityczną. To trzeba powiedzieć wprost. Idąc na koalicję z Platformą zdecydowali się na realizację programu, który pozostaje w całkowitej sprzeczności z ich programem a także ideologii, która z w znacznej mierze pozostaje w sprzeczności z ich programem. Ja zawsze mówiłem, że gdyby Witos wstał z grobu, to tęgą dębową lagą by ich potraktował. Gdyby nie weszli do parlamentu byłby to wyraz sprawiedliwości dziejowej. Bo realizując swoje grupowe interesy zdradzili interesy tej klasy, którą niby reprezentują. To widać, słychać i czuć.

Ale co się stanie z PSL-em jeśli nie zdobędzie mandatów w wyborach do PE? Zniknie ze sceny politycznej?

Ja bym jeszcze nie przekreślał całkiem ich szans. Bo oni jeszcze swoją kastę potrafią uruchomić. Natomiast oni mogą nie wejść do polskiego parlamentu, przy wyższej frekwencji. Natomiast jeśli teraz nie wejdą do PE to to oznacza koniec kariery politycznej obecnego prezesa i wspierającej go grupy.

I wielki powrót Waldemara Pawlaka?

Tego nie wiem, ale mówi się, że szykuje się jakaś rewolta z Pawlakiem w tle. Nie sądzę zresztą, żeby Pawlak był w stanie jakiś ożywczy prąd tu wnieść. Natomiast jest mi przykro jako człowiekowi, który lata poświęcił Stronnictwu, gdy patrzę co tam się dzieje. Znamienne zresztą, że cała grupa ludzi o bardziej narodowych poglądach, jak Wojciechowski, Kuźmiuk, ja, Podkański, czy Dobrosz – i wielu innych, dawno ten PSL opuścili. Jedyne schronienie było w PiSie. Wydaje się, że to co pozostało w tej partii, to czysta grupa oportunistów politycznych. Podszywając się pod obronę wsi polskiej – sprzedają jej interesy. To było i w negocjacjach europejskich, gdzie wynegocjowali 25 proc. dopłat, co było hańbą i ja wtedy opuściłem PSL. Teraz zaś w negocjacjach o siedmioletni budżet zgodzili się na to, żeby na polską wieś poszło mniej o ponad 6 mld euro. To są potworne pieniądze dla biednej polskiej wsi. Oni wieś zdradzili. I powinni być tam wygwizdywani.

Minister Sawicki oberwał niedawno jajkiem…

Właśnie. Ludzie ze wsi nie powinni na nich więcej głosować.

A może po prostu nadszedł koniec tak zwanych partii klasowych? Może stąd kłopoty z poparciem?

O PSL- się mówi, że jest partią klasową. Ale ja sądzę, że oni nią nie są. Chyba, że za klasę polityczną uważać się będzie to stowarzyszenie wokół GS, które ustawiło się w powiatach,  w instytucjach samorządowych i okołorolniczych, gdzie tworzą taką zwartą, quasi mafijną grupę  i to ich trzyma przy władzy. Są nawet miejsca, gdzie potrafią terroryzować miejscową ludność. Gdzie tępią mieszkańców za otwarcie jakiejś sali dla konkurencji politycznej. Głosowanie na PiS traktowane jest jako ogromne wykroczenie, za co zwalnia się nawet ludzi z pracy. To są praktyki, które są dla mnie nie do przyjęcia. Ale przede wszystkim mam do nich pretensję, że zdradzili idee, z których PSL się wywodził, wchodząc w koalicję z ugrupowaniem, które niszczy to państwo wszechstronnie. A dla utrzymania się przy władzy zdradzają też interes własnej klasy. Ot , koryciarze…

Całość w:http://wpolityce.pl/polityka/194877-bogdan-pek-psl-z-partii-ludowo-chrzescijansko-narodowej-stal-sie-partia-wladzy-ktora-uprawia-prostytucje-polityczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *