Ulica 22 -lipca w Abramowie – będzie zmiana nazwy?

22 lipca

Od 12  do 30 maja w Urzędzie Gminy w Abramowie będzie przeprowadzona anonimowa ankieta dotycząca zmiany nazwy ulicy „22 lipca” w Abramowie. Mieszkańcy mogą wypełnić ankietę w pokoju nr 7.

Jednocześnie zielone światło w tej sprawie daje Zarząd Powiatu Lubartowskiego: jeśli Rada Gminy w Abramowie podejmie decyzję o zmianie nazwy ulicy, to Starostwo pozytywnie rozpatrzy wniosek o zwolnienie z opłat związanych z wymianą dowodów rejestracyjnych i praw jazdy.

Na poprzedniej sesji Rady Gminy dnia 22 marca 2014  roku temat zmiany nazwy ulicy zainicjował Wójt Gminy (nagranie sesji od 1.54.50 do 2.11.10) . Głos w tej sprawie zabierali radni: R. Rodak i L. Furtak. Radca prawny gminy wyjaśnił,  że zmiana nazwy ulicy należy do kompetencji Rady Gminy po przeprowadzonych konsultacjach z mieszkańcami nie tylko ulicy 22 lipca, ale także Abramowa i całej gminy.

Próba zmiany nazwy była przeprowadzana w ciągu kilkunastu ostatnich lat wielokrotnie, niestety żadna z nich się nie udała. W kadencji Rady Gminy 2002-2006 taka próba była podejmowana dwukrotnie, min. przy nadawaniu imienia Jana Pawła II lokalnemu gimnazjum. Zwrócono wtedy uwagę na dysonans wywoływany przez zestawienie z osobą Jana Pawła II nazwy ulicy, przy której istnieje gimnazjum.

Dotychczasowej nazwy jednak nie zmieniono – przeważył czynnik ekonomiczny i organizacyjny, a także zapewne nieznajomość rozmiaru zbrodniczego systemu narzuconego po wojnie z zewnątrz przez Rosję sowiecką, którego symbolem jest Manifest Lipcowy. Być może znaczna część mieszkańców i ich potomków wyniosła z tego sytemu znaczne profity i kojarzy go pozytywnie, a teraz udaje, że nie wie o co chodzi.

Kolejną próbę zmiany nazwy ulicy wymusił IPN, który pismem Prezesa powoływał się na prawo zakazujące propagowania stalinizmu. Posunięto się wtedy do zręcznego manewru, który ‚rozsławił’ Abramów w całej Polsce (były m.in. relacje w Radiu Lublin i TVN oraz lokalnym dodatku Gazety Wyborczej) . Próbowano wmówić, że data 22 lipca związana jest z rokiem 1807 i nadaniem Konstytucji Księstwu Warszawskiemu przez Napoleona I.  Pomijając fakt, że wiedza na temat Księstwa i jego ustawodawstwa znana jest tylko specjalistom, to data ta jest również związana z ograniczaniem państwowości naszej Ojczyzny, ponieważ Księstwo zostało utworzone na mocy porozumienia Napoleona z carem Aleksandrem I.  Odwołując się do audycji Radia Lublin trzeba podkreślić, że przeciw tej nazwie wypowiedział się ówczesny ksiądz proboszcz Zbigniew Sykut, proponując równocześnie zmianę 22 lipca na ul. Jana Pawła II.

W kontrze do tych działań zbierano podpisy przeciw zmianie nazwy i większość mieszkańców głównie ze względów ekonomicznych opowiedziała się za dotychczasowym nazewnictwem.

Wraz z kanonizacją Jana Pawła II temat powrócił, ponieważ imię Świętego Patrona szkoły jest w jaskrawej sprzeczności z nazwą ulicy, na której gimnazjum się znajduje.  Tym bardziej, że sam ksiądz Karol Wojtyła wraz z całym Kościołem Katolickim był przez system komunistyczny prześladowany, a gdy był papieżem posunięto się nawet do zamachu na Jego życie. Wielokrotnie zwracał na to uwagę obecny proboszcz parafii ks. Wojciech Szlachetka.

 

W. Komsta

Komentarze do: “Ulica 22 -lipca w Abramowie – będzie zmiana nazwy?

  1. Paweł Ogórek

    Zacznę od tego, że to nie jest moja ulica, ba to nie jest nawet moja miejscowość. Dlatego moja wypowiedź będzie czysto informacyjna. Osobiście patrze na to ze strony czysto papierkowej i muszę powiedzieć, że zmiana nazwy (w moim wypadku) była ciężka. Chodzi o to, że jak najbardziej zgadzam się z pokryciem kosztów zmiany dowodów itd. ale nikt nie bierze pod uwagę przedsiębiorców z ul 22-go. Mianowicie każda umowa, musi zostać zmieniona, każdy certyfikat, który otrzymała firma musi zostać powtórnie nadany aby był ważny. Z każdą firmą telekomunikacyjną będzie podpisana umowa cesji. Zaświadczenie NIP, REGON które zostanie zmienione przedsiębiorca będzie musiał dostarczać od nowa do każdego kontrahenta u którego będzie dokonywał większych płatności przelewowych itd… Nie znam dokładnej liczby przedsiębiorców zarejestrowanych pod ww ulicą, ale dobrze byłoby przedstawić im procedurę jaką będą musieli przejść. Wszytko opisuję dokładnie z moich przykrych doświadczeń z papierkologią w tym kraju… osobiście ogarnięcie zmiany imienia w nazwie trwało u mnie jakieś 2 miesiące w niektórych wypadkach jeszcze dłużej. Mam nadzieje, że coś wniosę do dyskusji z punktu widzenia przedsiębiorcy. Pozdrawiam.

    Reply
    • Tomek

      Bez przesady, jakie masz tam przedsiębiorstwa poza ośrodkiem zdrowia i spółdzielnią GS??
      Skoro te instytucje przetrwały 2 kadencje pod „patronatem” PO to ze zmianą adresu w umowach też sobie poradzą.
      Podejrzewam też że koszty będa jak najbardziej do udźwignięcia.

      I NIE BĘDZIE JUŻ TAK OBCIACHOWO.

      Reply
      • pippi

        Tylko ośrodek zdrowia i GS?? A bank, dwie szkoły, urząd gminy, bibliteka, gops, apteka?? Oni wszyscy muszą dużo w związku z tym zmienić. A co do kosztów to tylko twoje podejrzenia bo jednak bywają spore 😉

        Reply
        • Ja

          No tak, największy problem z kosztami to bedzie miał bank.

          Ciekawe czy przeciwnicy zmian których jedynym argumentem są koszty orientują się chociaż w tych „kosztach”?

          Zapewniam cię że UG też sobie poradzi z wymianą pieczątek itd.
          A jeśli chodzi o koszty, to można odłożyć na rok lub dwa budowę pomnika ofiar holokaustu i po problemie.

          Reply
  2. trynio

    Co za problem. Nadać numer szkole, zdjąć z szyldu patrona i juz się kłócić nie będzie. Ulica była pierwsza.

    Reply
    • Ja

      Zaraz, zaraz. Zdaje się że pierwsza to była ulica BEZ NAZWY.

      Czyżbyś należał do tych którzy wynieśli jakieś profity z tamtego zbrodniczego systemu i októrych napomyka autor w artykule? Skoro aż tak ci zależy to zapewne tak. Pewnie któryś z twoich przodków rozkułaczał miejscowych obszarników posiadający więcej niż 2 ha?

      Tylko proszę, oszczędź wszystkim tych dyrdymałów jak to czerwoni wyzwalali bo trzeba mieć IQ na poziomie dżdżownicy by zredukowanie terytorium państwa o połowę i masową eksterminację ludności nazywać wyzwoleniem.

      Reply
  3. Lucjan

    Komu i dlaczego przeszkadza nazwa ulicy 22 Lipca. Czy każdemu kojarzy się z PKWN, bo mi na przykład przypomina etykietę najlepszej czekolady jaką jadłem w okresie PRL.
    Czy IPN wraz ze swoimi poplecznikami z PIS nie mają ważniejszych spraw od zmiany nazw ulic, placów, rond, oraz burzenia kontrowersyjnych pomników. Czy chodzi o to aby prokuratorzy IPN pokazali, że coś robią za kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie a radni samorządów reprezentujący bądź też popierający PIS pragną zabłysnąć nie mając innych pomysłów na autoreklamę. Obecnie gloryfikuje się innych bohaterów tzw. żołnierzy wyklętych. Czy za 50-60 lat znów będą zmiany nazw i burzenie pomników.
    W Abramowie jest jeszcze jedna ulica o niesłusznej nazwie. To ulica Partyzancka. Jak mi wiadomo na naszym terenie działały głównie Bataliony Chłopskie i Armia Ludowa i to oni przechodzili tą ulicą (zmienić jej nazwę?) Czy nie można skończyć już z taką histerią, czy historia przedstawiana teraz jest prawdziwa a poprzednia nie. Czy musimy zwalczać wszystko co było związane z PRL nie pamiętając o reformie rolnej, powszechnej edukacji, odbudowie kraju ze zniszczeń wojennych, rozwoju przemysłu który obecnie został niemal całkowicie zniszczony, rozbudowie miast i wsi. Czcimy pamięć żołnierzy wyklętych. Tak, rzeczywiście wyklętych przez rodziny ofiar bestialsko wymordowanych, takich jak np. Kuraś ps „Ogień”, którego dobrze pamiętają polscy a szczególnie słowaccy górale. Nikt nie chce z nimi o tym pseudo bohaterze rozmawiać, tak jak nie chciał rozmawiać Prezydent Komorowski, klęcząc przed pomnikiem żołnierzy „Orlika” na cmentarzu w Rykach ,a obok stali bliscy i znajomi ludzi zamordowanych przez oddział tego bandyty. Są tysiące takich przykładów. Zarówno wśród komunistów jak i antykomunistów było wielu zbrodniarzy i najczęściej z ich rąk ginęli niewinni ludzie, mający dosyć walki, pragnących spokojnie pracować przy odbudowie kraju. Czy to nas Polaków niczego nie nauczyło, czy zawsze musi nas coś dzielić a nie łączyć. Czy musimy być mądrzy po szkodzie. Opamiętajmy się. Weźmy się solidnie do roboty, bo wiele dobrego możemy jeszcze zrobić dla naszej gminy. Mam nadzieję, że Rada Gminy kieruje się dobrem wsi i wszystkich jej mieszkańców i nie pozwolą wpuścić w kanał grubą kasę. Może gdyby kolejni pomysłodawcy za swoje pomysły musieli zapłacić z własnych pieniędzy, ich zapał by nieco ostygł.

    Reply
    • Ja

      To akurat nie świadczy najlepiej o poziomie pana wykształcenia.
      Myślałem że już nikt głupszego usprawiedliwienia niż to o Napoleonie nie wymyśli.
      IPN ma określone stosownymi przepisami zadania, do tych zadań należy też UŚWIADAMIANIE społeczeństwa i dbanie o usuwanie symboli totalitaryzmu.

      Większości ludzi nazwa „22 lipca” kojarzy się raczej z obsadzeniem przez NKWD stołków lumpeninteligencją, zbrodniami i zacofaniem gospodarczym oraz cywilizacyjnym których skutki odczuwamy do dzisiaj.
      Ale g**no które dla jednych było czekoladą, dla innych – tych którzy znali smak czekolady – było jedynie wyrobem czekoladopodobnym.

      Ktoś kiedyś powiedział: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzierzy chowanie”.
      Zdaje się że to był jakiś „wróg klasowy”.

      Reply
  4. Lucjan

    Informujemy, że zmiana nazwy ulicy w miejscowości niesie za sobą czynności, które trzeba podjąć, związane z wymianą pozostałych dokumentów, czy naniesieniem odpowiednich zmian
    w dokumentach.
    Dla przykładu niektóre, podstawowe obowiązki mieszkańców:
     wymiana innych dokumentów potwierdzających tożsamość a zawierających adres zamieszkania;
     wymiana prawa jazdy, jeśli mieszkaniec taki dokument posiada;
     wymiana dowodów rejestracyjnych pojazdów;
     wymiana pozostałych dokumentów, które zawierają adres zamieszkania (legitymacje ZUS, KRUS itp.);
     obowiązek poinformowania instytucji, urzędów o zmianie adresu zamieszkania
    w związku ze zmianą nazwy ulicy (Urząd Skarbowy, ZUS, KRUS, bank, itd. – każdy mieszkaniec musi indywidualnie przeanalizować, jakie instytucje ma obowiązek poinformować);
     wnioskowanie o zmiany w księgach wieczystych;

     w przypadku przedsiębiorców, rolników – obowiązki związane ze zmianą adresu firmy/gospodarstwa – ZUS, Urząd Skarbowy, Urząd Statystyczny, wszelkiego rodzaju agencje rządowe, np. ARiMR w sprawie dotacji, ANR, Krajowy Rejestr Sądowy;
     ponadto aktualizacja wszelkich informacji reklamowych (wszelkie banery, reklamy, ulotki, tablice z nazwą ulicy i nr domu itp.), czy wymiana pieczęci.

    Reply
    • Ja

      Panie Lucjanie, jeśli jest pan tym Lucjanem o którym myślę to… TRZEBA BYŁO POMYŚLEĆ O TYM WTEDY GDY WYMYŚLILIŚCIE TAKĄ GŁUPOTĘ JAK NADAWANIE NAZWY ULICOM W TAK MAŁEJ MIEJSCOWOŚCI.

      Kiedy narzuciliście własną nazwę też trzeba było wymieniać dokumenty. Dlaczego wtedy nie dostrzegał pan tego problemu?
      A prawa jazdy etc. będą wymieniane bezpłatnie więc daj se pan już spokuj z tą propagandą.

      Reply
  5. Greg

    Największe pretensje „miłośnicy PKWN ” powinni mieć do poprzedniego wójta i rady. Wtedy to wymieniano dowody czy prawa jazdy, kłopotów było by mniej. Skoro poprzednicy nie stanieli na wysokości zadania, należy to zrobić teraz albo w najbliższym czasie. Mają być wymieniane znowu dowody, także sprzyjające okoliczności nadejdą (nawet dla tych którzy tak martwią się o każdą złotówkę – może i słusznie, mam nadzieję ze w innych sprawach podobnie dbają o interes podatników, jednak nie zauważyłem tego choćby w sprawie śmieci gdzie zwiększenie minimum o 50% użytkowników koszy, zamiast zmniejszenia kosztów jednostkowych je zwiększyło – ale to dygresja)
    A możne chodzi o to iż niektórzy czują niebywały sentyment do daty 22 Lipca Jest to jak by nie było kamień węgielny władzy przyniesionej na bagnetach armii czerwonej – która to pozwoliła im z fornali stać sie inteligentami?

    Reply
  6. simonball

    Czynności przy zmianie nazwy ulicy jest faktycznie duzo – ale nie jest powiedziane ze od razu wszystko trzeba naraz wymienic, chyba jest jakis okreslony czas na to?? Ale … czy ktos z „Naszej” ulicy pofatygowal sie na ostatnia sesje Rady Gminy aby przedstawic argumenty za i przeciw?? A na sesji wypowiadali sie ludzie ktorzy na tej ulicy nie mieszkaja…Plusem jednej z poprzednich sesji jest ustawa o zmianie podzialu na okregi wyborcze – w koncu ulica „22 Lipca ” tez bedzie miala swojego przedstawiciela w radzie…

    Reply
  7. mieszkaniec 22lipca

    Wszyscy piszą o pieniądzach, które trzeba wydać przy zmianie nazwy ulicy. Trzeba jeszcze pomysleć o czasie jaki musi każdy poświęcić ,żeby pojechać kilka razy do różnych urzędów w Lubartowie, Lublinie,Puławach.Trzeba zgłosic zmiany w Urzędzie Skarbowym, w ZUS np. wymiana legitymacji rencisty,emeryta, Krus , to samo, ARiMR prawie w każdym domu składane są wnioski o dotacje, trzeba zgłosić zmianę.W banku, teraz szyscy mają konta.Trzeba zgłosić zmiany.Każdy ma jakiś akt własności . Trzeba wystapić do sądu o zmianę numeru kięgi wieczystej.Trzeba wymienić dowód osobisty,dowody rejestracyjne pojazdów, tablice na domach.Zgłosić zmianę w Funduszu Zdrowia .Ile dni urlopu trzeba poświęcić ,żeby to załatwić, bo wszytkie instytucje pracują w tych samych godzinach.W instytucjach typu Urząd Gmin, Bank, GS, Szkoły, sparaliżuje pracę na kilka miesięcy. Tam zmiana nie będzie polegać na wymianie pieczęci. Zmienić trzeba każdy dokument ,każde zgłoszenie, certyfikaty,pozwolenia,umowy,legitymacje, powiadomić każdego kontrahenta,zmiany danych w systemie komputerowym i wiele innych rzeczy, o których niezainteresowani nie mają wiedzy. Łatwo krzyczeć, zmieniamy bo obciach. Dla kogo ten obciach , bo zdrowo myślący obywatel obciachem tego nie nazywie.Taka była historia. Tego nie zmienimy. Możemy wyciągnąć jedynie wnioski, że nadanie nazwy ulicy, nie powinno być zwiazane z żadną osobą.Historia w szkołach jest na bardzo niskim poziomie. Każdemu po kilku latach można zmienić życiorys. Z bohaterów robi się zdrajców, z tych drugich zasłużonych i sławionych. Żeby sytuacja się nie powtórzyła, proponuję, jeśli miało by dojść do zmiany nazwy, nadać nazwę jakiegoś kwiatka, zwierzaka lub przedmiotu. To tak z troską o potomnych.

    Reply
  8. L. Kozak

    Ogólnie przyjętą zasadą jest nadawanie nazw ulicom, placom itp. odnoszących się do ważnych wydarzeń, dat czy postaci dla danego państwa. Nazwa ulicy to nie tylko adres.. ale również często odniesienie się do spraw ważnych, zwłaszcza w przypadku nazw, które zawierają w sobie element odnoszący się do historii, tj. istotnych wydarzeń w historii państwa (np. powstań narodowych), dat (np. 3 maja), królów bądź wybitnych postaci z dziedziny nauki czy kultury. Nadawanie tego typu nazw jest jakby stawianiem pomników tym wydarzeniom lub osobom oraz trwałym przypomnieniem rangi i znaczenia wydarzeń czy zasług poszczególnych osób. Natomiast nazwa „22 lipca” upamiętnia i przypomina dzień, w którym Polska przeszła pod panowanie Moskwy; dzień, w którym siłą z głowy białego orła została usunięta korona (symbol niepodległej i wolnej Polski). Dzień ten jest symbolem stalinizmu i zbrodni, które zostały dokonane, aby ustrój ten mógł być wprowadzony. Przypomnijmy, że po 17 września Rosja radziecka stała się takim samym agresorem jak Niemcy hitlerowskie. Co byłoby, gdyby wojnę wygrały Niemcy i zajęli nasz kraj, wprowadzili podległy sobie rząd i ustrój, który po dekadach upadłby? Czy też tolerowalibyśmy nazwy nadane na chwałę dokonań Adolfa Hitlera? Problem z nazwą ulicy, z którym próbujemy się zmierzyć wynika z braku przeprowadzonej dekomunizacji w naszym kraju po 1989 r. i odgórnego usunięcia wszelkich form czczenia poprzedniego ustroju.

    Reply
  9. Lucjan

    Przykro mi ale nie zajmowałem tak wysokiej pozycji w środowisku, żeby decydować o takich sprawach w Urzędzie Gminy, kiedy nadawano nazwy ulic.

    Reply
  10. mieszkaniec 22 lipca

    Pani/e „Ja” myśli pan/i jak redakcja, pisze pan/i jak redakcja czy pan/i jest redakcja. Jakie profity po tylu latach ?, człowieku pomyśl.

    Reply
    • Redakcja Post author

      Szanowny „mieszkańcu ulicy 22 lipca” – warto byłoby wiedzieć, kto ukrywa się pod nickiem „Ja”, ponieważ jego lub jej wpisy wnoszą dużo interesujących informacji. Jednocześnie muszę rozwiać Twoje wątpliwości: nie chowam się pod wymyślone nicki, to, co piszę, podpisuję imieniem i nazwiskiem albo jako redakcja, podaję też źródła informacji. Uważam, że jeśli chodzi o wpisy na temat ulicy 22 lipca, to na tej stronie toczy się autentyczna dyskusja, odzwierciedlająca różne poglądy mieszkańców. Podziękowania dla tych Czytelników, którym nie brakuje cywilnej odwagi, żeby pod swoją opinią podpisać się swoim nazwiskiem.

      Reply
      • Ja

        Szanowna redakcjo,
        tak jak większość użytkowników z oczywistych powodów wolę zachować anonimowość gdyż nie widzę żadnego racjonalnego powodu by zamieszczac swoje dane w internecie na ogólnodostępnych stronach.

        Możecie przecież wprowadzić konieczność założenia konta i nie będzie wątpliwości odnośnie autorstwa i ewentualnego podszywania się.

        Reply
      • Ja

        Dużo informacji?
        Bez przesady.
        Przypominam sobie co najwyżej dwa przypadki z czego jeden można uznać za ciekawy.

        Sprawę żydowskiego pomnika może redakcja wyjaśnić w UG.
        Zdaje się że przedstawiciele strony zainteresowanej ewentualnym usytuowaniem w Marcinowie pomnika mają jeszcze pojawic się w gminie więc będzie okazja porozmawiać.
        Piszę ewentualnym bo to zależy od wyników dalszych poszukiwań i być może ekshumacji.

        Sprawę mebli nie uważam za ciekawą, ale wystarczy zerknąć do ewidencji… jeśli nie zaginęła.
        Przecież chyba była jakaś prowadzona?

        Przecież chyba część redakcji uważa, a przynajmniej powinna się uważać za dziennikarzy i pochylić nad tematem.

        Reply
    • Ja

      Panie Lucjanie, nie jestem redakcją…jestem jedynie zaplutym karłem reakcji.
      Chociaż nie wiem jakie to ma znaczenie.
      Konstytucja którą zdaje się poparła też czerwona nomenklatura gwarantuje mi swobodę wypowiedzi więc przestań się pan tak spinać.

      Człowieku, ogarnij się i nie wypisuj głupot. W ARiMR nie ponosi się żadnych kosztów a US chyba nikogo z mieszkańców nie dotyczy – ośrodek zdrowia i bank sobie poradzą, choć wątpię aby w US trzeba było coś płacić.

      Nie wiem czym pan się dziś zajmuje, ale widząc to paranoidalne przywiązanie do komunistycznego święta w oczywisty sposób nasuwa różne skojarzenia i domysły.

      Reply
  11. lelll

    Ja mam nadzieję, że nie dojdzie do zmiany nazwy ulicy, ale jeśli tak, to proponuję nazwę neutralną, tak by za kilkanaście-kilkadziesiąt lat, gdy znów zmienią się sympatie polityczne nie skazywać mieszkańców na konieczność kolejnych zmian. Przykłady: Spokojna, Słoneczna, Lipowa, Chabrowa itp
    żadnych bohaterów ani świętych

    Reply
  12. mieszkaniec 22 lipca

    W sprawie zmiany nazwy ulicy mają możliwość wypowiedzi wszyscy, których ten temat dotyczy. Widać presję jaką wywiera ksiądz na mieszkańcach. Na siłę w kościele podstawiane są rodzicom dzieci, przystępujących do bierzmowania ,listy do podpisywania. Okłamywanie ludzi, że to wszystko za darmo. Tylko dowody i ewentualnie, bo też jeszcze nic pewnego rejestracje pojazdów, a to nie wszystko. Nakłanianie wszystkich mieszkańców do wzięcia udziału w ankiecie, chociaż ona dotyczy tylko mieszkańców tej ulicy. I to wszystko w kościele… Ksiądz jak chce wyrazić swoją opinię, to niech pofatyguje się do urzędu i jako mieszkaniec przy tej ulicy, zaznaczy w ankiecie tak lub nie. Kościół głosi, że trzeba przebaczać. Niestety tylko głosi. Historia była okrutna, ale była ,i nie mamy już na to co się wydarzyło wpływu. Trzeba odkreślić grubą kreską, nie jątrzyć, nie podsycać nienawiści tylko budować nową historię, taką, żeby nikt w przyszłości nie musiał nam niczego przebaczać. A ci budowniczy PRL jak ich określono, to jednak coś po sobie zostawili .Pięknie rozbudowany kraj. Praca była dla wszystkich. Nikt z głodu nie umarł, chociaż żywność przez jakiś czas była reglamentowana. A teraz , co z tego ,że jest w sklepie ,jak nie ma pracy, żeby można było za co kupić. Dobrze ,że społeczeństwo jest na tyle świadome, żeby nie ulegać naciskom, a już nie raz tak było ,że przyniosło to odwrotny skutek. Sądzimy ,że ksiądz długo u nas nie będzie gościł, więc dobrze by było, zostawić po sobie dobre wspomnienie, jak np. + ksiądz Cz.Puliński.

    Reply
    • Realista

      1. Nazwa ulicy nie jest sprawą tylko mieszkańców ul. 22 lipca, ponieważ jest to główna ulica w Abramowie, przy niej mieszczą się urzędy, szkoły i kościół.
      2. Teksty o ‚grubej kresce’, jątrzeniu itp. słyszymy w Polsce od dawna, ale co ciekawe, od tych którzy mają dużo na sumieniu, uczestniczyli w utrwalani sowieckiego zniewolenia i wciąż korzystają z przywilejów, na które w niegodny sposób zapracowali. Na tej zasadzie nie można osądzić zbrodniarzy komunistycznych, a ideolodzy, jak ostatnio prof. Z. Bauman są nietykalni i chodzą w glorii chwały ‚autorytetów.
      3. Piszesz ‚mieszkańcu”, że nikt z głodu nie umarł w PRL. Ale co powiesz tym, którzy dostali kulkę w tył głowy, zostali zamęczeni na Rakowieckiej w Warszawie, czy w więzieniach w innych miastach, których grobów wciąż szukamy. Co powiesz tym, którzy przeszli gehennę w łagrach? Przypomnijmy, że ostatni żołnierz antykomunistycznego podziemia zginął w Piaskach w 1963 roku, tyle lat po zakończeniu wojny.
      4. Co do teraźniejszości, to zapytajmy kto nami teraz rządzi…

      Reply
  13. mieszkaniec 22 lipca

    Razi mnie jednostronny ton wypowiedzi osób odnoszących się do historii. Opluwanie dziejów Polski w okresie 1945-1989, negowanie pozytywnych wydarzeń tamtych czasów jest albo skutkiem braku wiedzy, albo świadomym zabiegiem socjotechnicznym. Na uczelni, którą ukończyłem byli profesorowie historii mający ogromne uznanie w świecie nauki zarówno w kraju jak i poza jego granicami. Podczas wykładów nie ukrywali swoich prawicowych sympatii politycznych, mimo to przekazywali wiedzę w sposób rzetelny, starając się o obiektywne oceny powojennej sytuacji w Polsce.
    Ksiądz proboszcz i jego poplecznicy rozpętali aferę związaną ze zmianą nazwy ulicy. Pytanie brzmi : w jakim celu? Jeśli nie odpowiada mu nazwa ulicy, przy której mieszka, zawsze może poprosić swojego przełożonego(biskupa) o przeniesienie na inną placówkę. Pozostali nawet nie mieszkają przy tej ulicy.
    Tak pięknie piszą na forum o bestialstwie władzy ludowej, egzekucjach, Katyniu protektoracie ZSRR, cierpieniu Polaków. Ksiądz, jako szeregowy funkcjonariusz międzynarodowej korporacji zwanej bliżej jako Kościół Rzymskokatolicki, jest przede wszystkim poddanym państwa Watykan i zarządzającego nim Papieża. Historia niejednokrotnie pokazała jak milowe znaczenie dla papiestwa ma Polska. Czemu milczy się na temat udziału kleru w Targowicy. Czemu nie wspomina się, że to Kościół przyczynił się do trzech rozbiorów Polski i utraty naszej państwowości na 123 lata. Aby oddać sprawiedliwość dodam, że było wielu księży patriotów. Musieli oni jednak przede wszystkim wykonywać polecenia swoich zwierzchników czyli obcego państwa Watykan.
    Mówi się o poddaństwie powojennych władz wobec ZSRR, uwielbianiu Stalina. Cóż za podobieństwo: zachowanie wszystkich ekip rządzących w Polsce po 1989 r. wobec Kościoła, papieża. Bezrefleksyjne przekazywanie dóbr materialnych, przywileje dla kleru i wreszcie 1997 r. ratyfikacja konkordatu czyli umowy pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Watykanem oddającej nasz kraj w lenno papieżowi. Jak widać w historii nic nie jest jednoznacznie białe lub czarne. Dawni wodzowie dziś są bandytami. Obecni bożkowie też kiedyś będą rozliczeni. Cała ta akcja związana ze zmianą nazwy ulicy osiągnęła już jeden poważny skutek. Poróżniła mieszkańców. Czy taki był cel? Cóż rozproszone stado łatwiej strzyc…..

    Reply
    • Realista

      Wiem, że „wyborcza” jeszcze wychodzi, ale nie wiedziałem, że „Nie” także… Twój tekst jest cytatem z tej gadzinówki. Czy przypadkiem nie studiowałeś w Marlenie (dla niewtajemniczonych: Instytut Podstawowych Problemów Marksizmu – Leninizmu), gdzie w latach 1978-80 pracował wielki reformator wolnorynkowy Leszek Balcerowicz?
      A może na msze chodzisz z obowiązku?

      Reply
    • Ja

      Zapomniałeś wspomnieć o tym jak to komuniści stolicę odbudowali 😀
      Popraw się! I nie zapomnij dodać czyimi rękami i skąd brali cegłę.

      Doskonałym uzupełnieniem twojego wywodu będzie „45-89” Kultu.

      Reply
  14. simonball

    nie zajmujmy sie historia – zajmijmy sie terazniejszoscia, czasu nie cofniemy, a mysle ze i tak kiedys trzeba bedzie zmienic nazwe ulicy – a dyskusja zawrzala z braku doinformowania przez wladze jakie czynnosci sa zwiazane ze zmiana nazwy – trzeba by zapytac mieszkancow miast lub wsi , gdzie nazwy ulic zostaly zmienione, i dowiedziec sie jak to sie odbywalo – bo kazdy tutaj snuje domysly i kazdy podaje swoje wyobrazenie tego tematu

    Reply
    • Ja

      „Naród, który nie zna swej historii skazany jest na jej powtórne przeżywanie.”

      Nie pamiętam autora tych słów ale biorąc pod uwagę jakie nadzieje 20 lat temu niektórzy pokładali w zachodzie i demokracji oraz obserwując obecną sytuację dochodzę do wniosku że…
      MIAŁ RACJĘ.

      Reply
  15. Lucjan

    Proszę czytać ze zrozumieniem, nie chodzi tylko o pieniadze ale ile czasu trzeba poświęcić , żeby to wszystko załatwić. A US to niestety dotyczy wszystkich którzy mają dochody.

    Reply
  16. mieszkaniec 22 lipca

    Drogi Realisto. Wiedziałem, że na mój wpis będzie właśnie taka reakcja. Wbrew pana nickowi, brakuje w pańskich wypowiedziach realizmu. W końcu retoryka negowania i opluwania myślących inaczej niż moderatorzy jest widoczna aż nadto. Moja wypowiedż nie jest cytatem z „Nie” ale miło, że czyta Pan ten zacny tygodnik skoro wie co jest w nim napisane. Studiowałem w XXI wieku, więc jak Pan widzi jestem za młody by określać mnie mianem komucha, choć taki epitet z ust skrajnie prawoskrętnych to dla mnie komplement. Pytasz czy chodzę na mszę z obowiązku(tak robi ¾ społeczeństwa, obecna jest tylko fizycznie, zalicza ,żeby sąsiedzi widzieli) Nie chodzę do kościoła. To jego funkcjonariusz przychodzą do mnie raz do roku po tzw. kolędę. Pozdrawiam

    Reply
  17. Ja

    Retoryka opluwania???
    Nikt tu nikogo nie opluwa więc nie zaczynaj biadolić i nie podejmuj żałosnych prób zmiany tematu.
    Kto jak kto ale ten twój „Nie” podobnie jak „Bzdeta Wyborcza” to od początku istnienia w opluwaniu wiodą prym.
    Bzdeta nawet dłużej bo ukazywała się jeszcze w PRL-u tyle że pod inną nazwą.

    Ta wasza RETORYKA o PRL-owskich czekoladach i Napoleonach oraz „odbudowie” wydaje się dosyć parciana i raczej nie potwierdza rzekomo wysokiego wykształcenia przeciwników zmian – czyli jakichś 2 osób tu się udzielających.

    A twoje statystyki redagowane zapewne przez jeden z tych twoich brukowców którymi się inspirujesz mogłeś sobie darować bo wychodzisz na hipokrytę.
    Choć jak sądzę to wcale nie do twojego domu ksiądz przychodzi tylko do domu twoich rodziców „postępowcu”.

    Pozostawienie nazwy 22 lipca gloryfikującej totalitaryzm = gloryfikowanie totalitaryzmu.

    Podaj argumenty za GLORYFIKOWANIEM TOTALITARYZMU.
    I nie kompromituj się sianiem propagandy o dźwiganiu kraju z wojennej pożogi bo komuniści więcej zniszczyli i ukradli niż wybudowali…choć niewątpliwie jakiś margines zyskał na tym sporo suwenirów.

    PS. „Nie” czytałem kilkanaście lat temu i poczucie humoru wyjątkowo niskich lotów oraz tandetne pseudokolaże mające poprawiać nastroje redakcji i ośmieszać katolików były żałosne
    Tak więc niski poziom merytoryczny tego brukowca nigdy nie przekonał mnie do zakupu tegoż…z tego co wiem osoba która wtedy mi go użyczyła też już od dawna nie bierze go do ręki.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *