Wiatrowi lobbyści coraz bardziej wpływowi?

filmy i foto Orzechowce 011

Foto: Roman Adamczyk

Źródło: stefczyk.info

Brak poparcia PO i PSL dla projektu ustawy regulującej zasady budowania elektrowni wiatrowych w Polsce oznacza, że partie te stały się zakładnikami lobbystów wiatrowych – mówili posłowie PiS Anna Zalewska i Andrzej Adamczyk w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.

Sejm debatował nad projektem w środę. Wniosek komisji o odrzucenie projektu poparły kluby PO, Twój Ruch, PSL. Klub SLD zapowiedział, że wyrazi swoją opinię podczas głosowania. Przeciwko odrzuceniu projektu ma głosować klub SP.

Jak powiedziała Zalewska, posłowie PO i PSL w swoich okręgach wyborczych wspierają protestujących przeciwko budowie elektrowni wiatrowych, tymczasem podczas debaty w Sejmie nie poparli przygotowanego przez PiS projektu regulującego kwestie ich budowy w Polsce.

„Niestety widzimy, że (politycy) PO i PSL stali się zakładnikami lobbystów wiatrowych. Zresztą ich argumenty to argumenty lobbystów dokładnie przytaczane, znane od wielu lat” – mówiła posłanka. Dodała też, że mimo zapowiedzi PO nie przygotowała projektu, który uniemożliwiałby budowę elektrowni wiatrowych blisko siedlisk ludzkich.

Zaznaczyła, że problem budowy elektrowni wiatrowych jest ogólnopolski. „Oficjalnie mówi się o 500 protestujących gminach, nieoficjalnie wiemy, że co najmniej drugie tyle jeszcze nie wie, że u nich będą postawione elektrownie wiatrowe” – podkreśliła.

Adamczyk zwrócił uwagę, że obecnie nie ma żadnych przepisów, które określałyby, na jakich obszarach mogłyby powstawać elektrownie wiatrowe. Krytykował także marszałek Sejmu Ewę Kopacz i Kancelarię Sejmu za „zamrożenie” prac nad projektem autorstwa PiS. Jak zaznaczył, projekt w sprawie elektrowni wiatrowych został złożony w lipcu 2012 r.

O odrzucenie projektu wnioskują sejmowe komisje: infrastruktury oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Głosowanie – w piątek.

Podczas środowej debaty posłowie krytykujący projekt PiS, przyznając, że w Polsce brak regulacji dotyczących elektrowni wiatrowych, wskazywali na uchybienia legislacyjne projektu PiS. Przekonywali m.in., że wejście tych przepisów w życie, spowodowałoby, iż nie będzie można stawiać farm wiatrowych na terenie całego kraju.

W uzasadnieniu do projektu nowelizacji Prawa budowlanego oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przygotowanym przez PiS zaznaczono, że ma on na celu ochronę obywateli przed szkodliwym wpływem niekontrolowanego stawiania elektrowni wiatrowych.

Autorzy projektu chcieliby wpisania elektrowni wiatrowych o mocy ponad 500 KW do katalogu budowli. W związku z tym minister środowiska określając warunki techniczne dla takiej elektrowni, musiałby uwzględnić 3-km strefę ochronną, a także europejską konwencję o ochronie krajobrazu, bezpieczeństwo środowiska i ochronę przed hałasem i drganiami – zaznaczono w projekcie.

W myśl projektu obowiązkowe byłoby uprzednie umieszczenie farmy wiatrowej o mocy powyżej 0,1 MW w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Ponadto projekt stanowi, że stronami w postępowaniu o budowę elektrowni wiatrowej mogliby być właściciele nieruchomości oraz organizacje zajmujące się ochroną środowiska.

svit, PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *