XVIII Niedziela zwykła 3 sierpnia 2014 r.

APK 14.3 706

1.„Miejsce tu jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi

i zakupią sobie żywności.” Uczniowie są zmęczeni tłumami bardziej niż Jezus. W dobrej

wierze znaleźli sposób na odpoczynek. Gdy tłumy rozejdą się, zostaną sami z Jezusem.

Nie pytają się Go, jaki On ma pomysł na zaradzenie trudnej sytuacji. Ponieważ młodzież jest

twórcza, wychowawcy (rodzice, nauczyciele, wykładowcy, duszpasterze) powinni tworzyć

klimat współodpowiedzialności. Zadając pytanie „jak możemy poradzić sobie w tej sytuacji?”

zmuszamy młodych do myślenia i nie wyręczamy ich robiąc za nich to, do czego sami są

zdolni.

2.„Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb.” A wydawało się, że uczniowie

zupełnie nic nie mieli. Trudno było im podzielić się tym, co mają. W okresie dojrzewania

młodzi są kuszeni do zatrzymywania „dla siebie” tego, co mają. Jezus bierze od uczniów

chleby i ryby. Robi z nich użytek. Wychowywać to uczyć dzielenia się tym, co mamy.

Nikt nie jest aż tak ubogi, żeby nie miał czym podzielić się z innymi. Bywa tak, że nie stać

nas na zrobienie prezentu dla rodziców czy przyjaciela nie dlatego, że nic nie mamy

w portfelu, ale dlatego że nie umiemy tym, co w nim jest, się podzielić.

3.„Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy

ułomków.” Gdyby Jezus przystał na rozkaz uczniów to tłumy prawdopodobnie nie wróciłyby

słuchać Jezusa a o późnej porze nie znalazłyby wystarczająco dużych zapasów żywności

we wsi. Przyjęli autorytet i dobrą radę Jezusa. W procesie wychowania młodych konieczne

jest zaufanie. Na nie zasługuje się codzienną słownością. Słowność nie ma jednak być tylko

cechą „dorosłych”. Młodzież przez swoją słowność dziś dojrzewa do słowności na przyszłość.

ks. Paweł Barylak SDB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *