Farma wiatrowa w Abramowie coraz bliżej?

filmy i foto Orzechowce 008

Dochodzą niepokojące pogłoski na temat poczynań nie tylko firmy, która pragnie postawić nam koło domów ogromne wiatraki, ale również urzędników naszej gminy. Opiszemy przypadek jednego z naszych mieszkańców, którego pole upatrzyła sobie firma na wspomniany wyżej wiatrak.

Wydawało się, że sprawę farmy wiatrowej rozstrzygnie Rada Gminy, ponieważ podjęto prace nad zmianą miejscowego studium zagospodarowania przestrzeni, gdy tymczasem w maju do właścicieli działek, na których są planowane turbiny wiatrowe, zaczęły być wysyłane najpierw zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego, a potem sama decyzja o warunkach zabudowy.  Właściciele niektórych działek nie wyrazili ani pisemnej  ani ustnej zgody na wydzierżawienie lub sprzedaż swojej własności, a mimo to decyzja o warunkach zabudowy została wydana przez  Wójta Gminy Abramów. W związku z tym mieszkańcy zwrócili się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o uchylenie tej decyzji.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję Wójta w całości (SKO.41/2594/LI/2013) wskazując na to, że ustawa, która weszła w życie 26 maja 2013 nie pozwala na odrolnienie gruntów klasy III ( a na takich planowane jest postawienie wiatraka) decyzją starosty, ale może o tym zadecydować tylko i wyłącznie Minister Rolnictwa.

Decyzja Wójta została uchylona, niepokojące jest jednak to, że w ogóle została wydana. Pan Wójt tłumaczy w czasopiśmie „Info Abramów”, że musiał wydać decyzję administracyjną. Jest to prawda, ale nie do końca. Miał bowiem bardzo silne przesłanki, aby wydać decyzję negatywną. Jedną z tych przesłanek była wchodząca w życie ustawa, o której wspomnieliśmy wyżej. Inną nie mniej ważną była świadomość Pana Wójta, że część działek, na których firma wiatrowa pragnie postawić wiatrak, nie została przez nią wydzierżawiona ani kupiona, a właściciele deklarują, że sprzeciwiają się tej inwestycji.

Podstawową bolączką  całego tego procesu administracyjnego jest brak konsultacji Pana Wójta z mieszkańcami, bo do tej pory ich nie było.

Tu ciekawy artykuł:

Komentarze do: “Farma wiatrowa w Abramowie coraz bliżej?

  1. Greg

    Jednym z najważniejszych pytań jakie powinni postawić sobie włodarze gminy: czy samorząd powstał dla ludzi czy mieszkańcy są tylko balastem dla władzy samorządowej.
    Dla mnie odpowiedz jest jasna.
    Dlatego „wiatraki” nawet jeśli hipotetycznie mają przynieść 80 000 (zapewne miesięcznie?) jak sugerują zwolennicy powinny zniknąć z planów gminy
    Priorytetem powinno być dobro obywateli tu i teraz a nie domniemane korzyści bez zwracania uwagi na protesty mieszkańców.
    Pewnie że władza miała by komfort mając dodatkowe dochody ale praca w samorządzie nie jest obligatoryjna.

    Reply
  2. Ktośtam

    Z wiatrakami walczą ciemniaki, wierzący że generują jakieś tajemnicze promieniowanie. Nie uczyli się fizyki chociażby w szkołach podstawowych i teraz są skutki :))) Promieniowanie z telefonów komórkowych (które nosimy milimetr lub kilka od ciała) są tysiące razy bardziej szkodliwe dla ludzi niż wiatraki, które są oddalone o kilometr od zabudowań. Poza tym protestują ci, na których polach wiatraków nie będzie :))) Gdyby to na ich polach projektowano wiatraki, to siedzieliby cichutko jak myszy pod miotłą :))) Najbardziej dziwi protest niby wykształconego (ale w zupełnie innym niż techniczny kierunku socjologa-budowlańca). On i jego żona mają z czego żyć, więc co ich obchodzi, że innym brakuje na życie… A dochody z wiatraków to będzie prawdopodobnie spory „zastrzyk” w budżetach niektórych mieszkańców. Przypuszczam, że pobudzi to inwestycje i remonty wśród mieszkańców naszej gminy tak jak nasz hicior eksportowy – kozłek lekarski.

    Reply
  3. Witold Komsta

    Ktośtam – ktoś ty?, piszesz o innych, znasz intencje działania jak i stan materialny przeciwników budowy wiatraków, to sam się przedstaw. Bo co o tobie już wiemy z twojego wpisu to to, że jesteś jakimś jaśniakiem, w przeciwieństwie do ciemniaków , no i to jeszcze, że znasz się na fizyce, której uczyłeś się w szkole podstawowej a może nawet i przed, bo „wzorowo” odróżniasz promieniowanie od infradźwięków. Ale najważniejsze w tym, żebyś się przedstawił jest to, żeby ludzie wiedzieli komu dziękować za upewnienie ich w optymizmie co do prawdopodobnego „zastrzyku” w budżecie zarówno gminnym jak i tych co podpisali umowy. A jeśli by poszło coś nie tak , to zawsze będą mogli się do ciebie zwrócić o pomoc. I tak na sam koniec, to dowiedz się „ktośtam”, jeśli tego nie wiesz albo udajesz że nie wiesz, my nie walczymy z wiatrakami jako takimi, tylko ze zbyt bliskim ich usytuowaniem od zabudowań.

    Reply
  4. dobrze życzący

    ten też nie słuchał mieszkańców
    http://naszgarbow.pl/17-listopda-odbedzie-sie-referendum-o-odwolanie-wojta-unislawia-glowne-zarzuty-wobec-wojta-to-miedzy-innymi-lekcewazenie-glosu-mieszkancow-w-sprawie-budowy-farmy-wiatrowej/

    tacy ludzie nie mają prawa reprezentować interesów gmin. tak samo w Abramowie.

    Reply
  5. EW

    Ktośtam, pewnie przedstawiciele naciągaczy chcących wydoić z budżetu parę milionów obiecali ci parę groszy i robisz z siebie durnia.
    Dla ciebie najważniejsze jest to aby móc z okna podziwiać betonowy słup szpecący i tak przeciętny pejzaż naszej gminy.
    ALE WIEDZ ŻE…
    1. Energia „z wiatraków” jest dotowana z budżetu państwa dlatego jest teoretycznie tańsza – teoretycznie bo aby właściciel farmy dostał dopłatę, rząd i tak musi wydrzeć kasę z kieszeni podatników.
    2. Niemcy próbują umyć rękę umoczoną w nocniku (wiatrakach) i próbują wcisnąć to dziadostwo takim JAŚNIAKOM jak ty i władze naszej gminy.
    3. Wszędzie gdzie powstają farmy wiatrowe ceny gruntów zawsze spadają w promieniu przynajmniej kilku kilometrów od takich pseudo-ekologicznych inwestycji (Polska zach…..A MI SIĘ TO NIE PODOBA WIĘC NIE ZAMIERZAM PONOSIĆ KOSZTÓW FANABERII JAKIEGOŚ NIEZBYT ROZGARNIĘTEGO… URZĘDASA 😉
    4. Poza kosztami które ponosimy my podatnicy (dopłaty do energii z wiatraków), będziemy płacić kary za niezgodne z normami UE złomowane w Niemczech i stawiane w Polsce wiatraki. Podobna sytuacja miała już miejsce, klatki dla kór kupywanych przez polskich chodowców od szkopów…rok później weszły nowe przepisy i … klatki trzeba było zmienić albo bulić…

    Poza tym, aby wiatrak mógł funkcjonować, musi pobierac zasilanie z elektrowni tradycyjnej, i może też zużywać nadwyżki np. z planowanych w przyszłości elektrowni atomowych – RÓWNIEŻ DOTOWANYCH Z BUDŻETU – atomówki produkują nadwyżki bo dostają za to kasę, ale nadwyżki muszą być zużyte i… tu sa potrzebne wiatraki.
    Oto prawdziwe powody budowy nierentownych utrzymywanych przez podatników farm wiatrowych.

    ALE JEŚLI TAK BARDZO PRAGNIESZ ZAMIESZKAĆ OBOK WIATRAKA, TO SPRZEDAJ CHAŁUPĘ, I KUP SOBIE LEPSZĄ I ZNACZNIE TAŃSZĄ W POBLIŻU WIATRAKA.

    Reply
    • EW

      Sprostowanie.
      Większość zapewne i tak wie o co chodzi ale… ktośtam zdaje się być niekumaty więc…
      W poprzednim poście miałem na myśli KLATKI ZAKUPIONE W SZWABII DLA KÓR, A NIE KLATKI DLA KÓR KUPIONYCH W NIEMCZECH.

      Reply
  6. Greg

    Ma mały dodatek ze strony http://mateuszgruzla.salon24.pl/551761,wiatraki-zabijaja-ptaki
    Ekologia bardzo nie ekologiczna 🙂
    A oto fragment :
    „Kilka miesięcy temu agencja Associated Press podała, że na amerykańskich farmach wiatrowych rocznie ginie blisko 600 tys. ptaków, w tym chronione prawem bieliki amerykańskie. Ten ptak to nawiasem mówiąc godło Stanów Zjednoczonych. W tym tygodniu ukazała się informacja, że władze USA nałożyły pierwszą w historii karę na właścicieli farm wiatrowych za zabijanie ptaków. Kara wynosi milion dolarów.

    Informacja jak informacja, powiecie: nic specjalnego. Błąd. To kraj anglosaski, gdzie prawo opiera się na precedensach, a to oznacza, że właściciele innych farm wiatrowych w Stanach już trzęsą bawełnianymi portkami. Trzeba będzie wyskoczyć z kasy. Ale nie do tego zmierzam. Problemy milionerów nie są moimi problemami. Czasami powiedziałbym: na szczęście. Czasami rzekłbym: niestety. Ale inna rzecz mnie nurtuje. Gdzie był Greenpeace, gdy wiatrak odcinał skrzydło orłu, głowę sokołowi i kuper dzikiej gęsi? Ratował właśnie pandę? Zalesiał puszczę amazońską? A może wchodził po drabinie na dach jakiegoś urzędu w jakimś dziwnym kraju w Europie, w którym po wizy do USA stoi się w kolejkach? A może ta wspaniała organizacja po prostu nie miała interesu w ratowaniu ptaka przed skutkami uderzenia wiatraka? Nie będę dociekał. Wasz klient, wasz pan. Chciałem tylko nieśmiało się zapytać: Nie szkoda wam ptaków?”

    Reply
  7. życzliwa Ania

    ech ta ortografia… KURA a nie KÓRA, KUR a nie KÓR……. ludzie co Wy na polskim robiliście???

    Reply
  8. Anna Maria

    Nie ważna w tym wypadku jest ortografia. Liczy się opinia danej sprawy. Jedni są mocni z ortografii inni z ekonomii, a pozostałym trzeba wybaczyć.

    Reply
    • wiatrok

      A innym wiatraki zabijają ptaki a innym jeszcze nie powstały a już w głowach pokręciły. Aż się boje pomyśleć jak to będzie jak powstaną

      Reply
      • SZCZYodry

        W naszej gminie robi sie niewiele zeby cos ruszylo do przodu. Patrzac na jej teraznieszy obraz to niestety ale Gmina Abramow kozlekiem stoi, i chyba niepredko sie to zmieni. A moze zeby cos sie zmienilo trzeba jakiejs zmiany. Nie twierdze, ze wiatraki powinno sie stawiac „rzut beretem” od zabudowan, ale chyba odnawialne zrodla energi powinny byc lwia czescia wytwarzanej energi. bo niestety ale kopaliny kiedys sie skoncza, a alternatyw nie ma zbyt wiele…. ale to logiczne ze przed nowym ludzie sie bronia. tak jak kiedys bylo glosno o promieniowaniu z tel. komorkowych ktore zle wplywaly na jakosc meskich komorek rozrodczych.lecz jakos teraz ciezko znalezc ludzi ktorzy bez komorki (telefonu;) )zyja.

        Reply
    • Andrzej

      Oto na zacofanej prowincji pojawił się „postępowy” inwestor i sypną wodzowi plemienia garść szklanych kulek…
      dalszy ciąg wszyscy znają.

      Właśnie, nie róbcie skansenu!
      Te wiatraki…, albo raczej artefakty rodem z połowy ub. wieku które zagraniczne koncerny przenoszą do Drugiej Irlandii charakteryzują się niską estetyką i są drogie w utrzymaniu – a wiatraki wszędzie są utrzymywane przez rząd (czyli przez podatników).
      Darujcie sobie te naiwną narrację o ekologii i odnawialnych źródłach bo wszyscy wiedzą że tu nie chodzi o ekologię czego najlepszym dowodem jest podejście pseudo-ekologicznych rządów do produkcji paliw z CO2.

      Reply
  9. Anna Maria

    Nowości są potrzebne, ale nie kosztem ludzi. Jeżeli chodzi o kozłek to przy tej cenie i gmina nim stać nie będzie.
    Nie wiedziałam, ze telefony działają na męskie komórki rozrodcze, to dlatego mamy taki mały przyrost w naszej gminie
    i gmina nasza się wyludnia. Dlatego na starość potrzebny będzie spokój bez wiatraków.

    Reply

Skomentuj Ktośtam Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *