Mateusz Wręga – Zawsze walczymy o zwycięstwo

417016_385488644809036_1968422775_n

Tę tytułową zasadę stara się wpoić swoim młodym podopiecznym trenującym kolarstwo nauczyciel w-fu w szkole podstawowej w Wielkiem Mateusz Wręga. Sam wcześniej z powodzeniem i sukcesem trenował kolarstwo, w zasadzie jego kariera mogłaby trwać jeszcze wiele lat, wszak mówimy o trenerze, który jest młodym człowiekiem. Stało się inaczej, wypadek i inne względy skorygowały plany na przyszłość.  W tym miejscu oddajmy głos Mateuszowi Wrędze, który w  zwięzły sposób przedstawia nam przebieg kilkunastu lat życia związanych z jego pasją, kolarstwem. Posłuchajmy a właściwie poczytajmy:

10351818_853285051362724_4670800631803005222_n

Przygodę z uprawianiem kolarstwa rozpocząłem w 1999r. na rowerze marki Jaguar, który dostałem od stryjka.     Do jazdy w klubie zachęcił mnie mój nauczyciel W-F Sławomir Nieleszczuk.To właśnie Sławek organizował wyścigi kolarskie w Kurowie, na których zaliczyłem swój pierwszy start – udany, zająłem wtedy 2 miejsce. Przygoda z kolarstwem bardzo szybko przerodziła się w „coś”, bez czego nie mógłbym żyć!!!

Ja z Nieleszczukiem moim pierwszym trenerem

Za uprawianiem kolarstwa przemawiały liczne zwycięstwa i miejsca na podium na skalę wojewódzką, ogólnopolską, czy też międzynarodową.W 2003 roku będąc czołowym w kraju zawodnikiem, trafiłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Żyrardowie (SMS). Reprezentując  SMS i K.S. „Pogoń” Mostostal Puławy 4 razy startowałem w Pucharach Świata.998771_666373660053865_221743915_n

W 2005 roku na miesiąc przed Torowymi Mistrzostwami Polski podczas obozu przygotowawczego Reprezentacji Polski w Zakopanem zaliczyłem poważny wypadek „rower kontra samochód”, który przekreślił mój start na Mistrzostwach Europy, odbywające się niedługo po Mistrzostwach Polski. Po zakończeniu leczenia i rehabilitacji do końca sezonu dysponowałem wysoką formą, co pozwoliło wraz z kolegami z klubu zdobyć historyczny, pierwszy dla Województwa Lubelskiego medal Mistrzostw Polski w jeździe drużynowej na czas. W 2007 roku z dorobkiem 40 wygranych wyścigów i w sumie ok. 100 miejsc na podium postanowiłem zakończyć karierę zawodniczą.

15385_868079326549963_4580813029830337855_n

W 2006 roku rozpocząłem edukację w Akademii Wychowania Fizycznego im. Józefa Piłsudzkiego w Warszawie z Filią w Białej Podlaskiej. W 2010 roku podjąłem pracę w Szkole Podstawowej im. Kazimierza Wielkiego w Wielkiem. W 2011 roku obroniłem tytuł magistra wychowania fizycznego.W 2011 roku przy Szkole Podstawowej  w Wielkiem utworzyłem Filię K.S. „Pogoń” Mostostal Puławy. Początkowo zabawa rowerowa w ramach dodatkowych zajęć z w-fu, przemieniła się w systematyczne ciężkie treningi, starty w wyścigach, obozy przygotowawcze w kraju  i za granicą, które spodobały się sporej grupie ochotników z SP w Wielkiem, a także z pozostałych szkół z terenu gminy Abramów.

Na przełomie 2012/2013 roku zdobyłem uprawnienia Instruktora Kolarstwa. Najlepszym moim wychowankiem jest Filip Maciejuk, mający na swoim koncie  wiele sukcesów m.in. 3 medale Mistrzostw Polski. W jego ślady idą inni zawodnicy, którzy mogą pochwalić się równie wysokimi osiągnięciami. Obecnie do sekcji należą: Filip Maciejuk, Dominik Wójtowicz, Patryk Kobus, Damian Boreczek, Jakub Rusinek, Robert Ogórek, Rafał Dąbrowski, Kacper Maciejuk, Wioleta Furtak, Kinga Pecio.

W przeciągu 3 lat moi podopieczni zdobyli:

– 3 medale Mistrzostw Polski,

– 18 medali Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików ( w tym 8 złotych ),

– 6 medali Mistrzostw Województwa Lubelskiego,

W sumie byli najlepsi w ok. 50 wyścigach.

Przechwytywanie

 

W tej krótkiej wypowiedzi Mateusz Wręga nie wspomniał o swoim udziale w  zorganizowaniu Otwartych Mistrzostw Województwa Lubelskiego w Kolarstwie Szosowym, które w maju 2014 roku odbyły się na terenie gminy Abramów. Zorganizowanie takiej imprezy wymaga wiele pracy organizacyjnej, mnóstwo wyjazdów do różnych urzędów i instytucji w celu uzyskania pozwoleń, dopracowania wielu uzgodnień i wszelkiego rodzaju zabezpieczeń. Wymieńmy kilka:  zabezpieczenie trasy ze strony policji, straży pożarnej, zabezpieczenie karetki pogotowia, dobór komisji sędziowskiej i wiele, wiele innych innych spraw, z których zwykły obserwator wyścigów nie zdaje sobie sprawy.

10367714_831820716842491_520283163400758833_n

Dokonajmy podsumowania, bo w krótkim wpisie nie da się powiedzieć wszystkiego, być może będzie jeszcze okazja, aby niektóre wątki, choćby takie jak stworzenie takiego klubu na terenie bez tradycji i w okresie, kiedy kolarstwo nie cieszyło się popularnością ( brak w tamtym okresie sukcesów reprezentantów Polski), opisać szerzej.  Jak widać, mamy do czynienia z pasjonatem kolarstwa, który swoją pasją zaraził innych, głównie dzieci i młodzież. Pasja ta dała owoce w postaci sukcesu zarówno wymiernego, jakim są medale i wysokie miejsca jego podopiecznych, artykuły w prasie, zainteresowanie sponsorów itp., ale też sukcesu niemierzalnego, jakim jest  autorytet u wychowanków i ich rodziców. Nie do przecenienia jest aspekt wychowawczy związany z uprawianiem sportu: wytrwałość w ciężkim treningu, samodyscyplina, współpraca i odpowiedzialność z  partnerami z zespołu. Szczególnie na to ostatnie kładzie akcent i ciągle powtarza młodzieży, że kolarstwo to dyscyplina zespołowa i bez pomocy i współpracy zespołowej, zwycięstwa nie są możliwe.

Pasja niestety też kosztuje, zabiera nie tylko dużo czasu kosztem rodziny – żony i synka, ale niejednokrotnie trzeba też dołożyć własne pieniądze, chociażby na paliwo. Być może ta informacja powinna być na początku, bo temat pieniędzy przeważnie zawsze wzbudza uwagę. Otóż tu różowo nie jest, Mateusz Wręga pracuje na 6/10 etatu w szkole, oraz w zasadzie na warunkach wolontariatu w klubie, nie licząc czasowych grantów, czy okazjonalnych nagród.

535943_929162190441676_1449518424984890365_n

Na koniec o marzeniach: chciałby zorganizować wyścig wieloetapowy, związany zarówno z Abramowem, jak i z rodzinną gminą Kurów, mieć cały etat w szkole oraz więcej czasu dla rodziny, o innych nie mówi, aby nie zapeszyć. Mimo pojawiających się pewnych propozycji zawodowych, dalszą pracę chciałby związać z naszym terenem, bo jak sam podkreśla – „zżyłem się z tą okolicą i z tymi ludźmi”.

W. Komsta

Komentarze do: “Mateusz Wręga – Zawsze walczymy o zwycięstwo

  1. MIESZKANIEC GMINY

    BRAWO REDAKCJO ! .Piszcie o pozytywnych przykładach .PAN MATEUSZ powinien pracować,również w GIMNAZJUM,
    Wsparcie takiej drużyny nie tylko przez sponsorów, ale również znaczniejsze od GMINY , to najlepsza promocja .

    Reply
  2. realista

    Trzeba docenić taka postawę, jak z powyższego widać, można zrobić ”coś” praktycznie z niczego. Gratulacje dla Mateusza Wręgi

    Reply
  3. patriota

    P. Mateusz Wręga to chyba jedyny prawdziwy nauczyciel WF-u na terenie naszej gminy od wielu lat! Powinien być wzorem dla reszty „nauczycieli wf”, którzy od X lat stosują zasadę: macie piłkę i grajcie… W głowie mi się nie mieści, że nie pracuje na pełny etat. Niech nadal Wf-u uczą artystki, katechetki, albo leśne dziadki…

    Reply
  4. awf

    Czytam ze zdumieniem. Mam nadzieje, ze czas zmienia ludzi, bo na podstawie znajomosci tego czlowieka sprzed kilku lat nie dal bym mu nikogo pod opieke wychowawczą

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *