W ostatnim czasie na drogach naszych miejscowości można zobaczyć trenujących młodych kolarzy. Nic nie dzieje się tu bez przyczyny – choć brak u nas tradycji kolarskich, przykład i sukcesy Filipa Maciejuka zachęciły wielu młodych ludzi do podążania w jego ślady.
Filip, tak jak większość dzieci, nauczył się jeździć na rowerze w wieku kilku lat. Kolarstwem na poważnie zainteresował się trzy lata temu, gdy nowy nauczyciel WF-u w szkole w Wielkiem Mateusz Wręga (który sam uprawiał kolarstwo) zachęcił chłopców do treningów. Z tego pierwszego zaciągu pozostał tylko Filip, który obecnie trenuje w KS Pogoń Mostostal Puławy a jego trenerami są: Łukasz Świderski i Adam Wojewódka.
Wytrwałość w treningu przyniosła efekty, ale nie od razu. W swoim pierwszym wyścigu w Michowie zajął dalsze miejsce.
Głośno zrobiło się o nim w zimie tego roku, gdy zajął trzecie miejsce w wyścigu młodzików w mistrzostwach Polski w kolarstwie przełajowym w Koziegłowach. Pomimo sukcesów w kolarstwie przełajowym celem nadrzędnym Filipa są wyścigi szosowe, a marzeniem udział i zwycięstwa w wielkich tourach kolarskich.
Droga do realizacji tych marzeń jest długa i trudna, trenuje codziennie bez względu na pogodę i przejeżdża około 400-500 km tygodniowo. Te obciążenia będą powoli wzrastać, ponieważ Filip od nowego sezonu przechodzi z młodzików do juniorów młodszych (grupa wiekowa 15-16 lat). Obecnie uczy się w II klasie gimnazjum, a po jego skończeniu chciałby dostać się do Liceum Ogólnokształcącego a zarazem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Kolarstwie w Żyrardowie. Dzięki osiąganym sukcesom w wyścigach, ma na to duże szanse.
Poza nauką w gimnazjum, treningami i wyścigami ważną sferą życia jest dla Filipa posługa ministrancka. Tak jak treningi wymaga obowiązkowości i tak jak one uczy wytrwałości. Ministrantem został przed trzema laty, zachęcił go do tego ksiądz Andrzej Szałęga widząc całą rodzinę regularnie w kościele. Filip mówi, że wiara jest dla niego ważna, że może służyć jako ministrant, a równie ważne są relacje z kolegami ministrantami, wspólne ogniska, czy wyjazdy. Takim sprawdzianem wytrwałości i obowiązkowości Filipa jest to, że nie opuścił przez cały październik ani jednego nabożeństwa różańcowego. Ostatnio zaś został lektorem i musiał poradzić sobie ze stresem większym chyba, niż udział w wyścigach.
Rodzice tak w kwestii uprawiania kolarstwa, jak i służby w kościele zostawili mu wolność wyboru, nie zmuszając go ani do jednego ani do drugiego. Jego mama podkreśla, że jest bardzo dojrzały i odpowiedzialny jak na swój wiek. Są oczywiście dumni z jego sukcesów, ale większą radość sprawia im, że syn znalazł swoją pasję, a sukcesy jakie osiąga, nie przewróciły mu w głowie. Zdobywane nagrody, czy stypendium sportowe przeznacza na inwestycje związane z uprawianą dyscypliną (części do roweru, buty, stroje).
Ilość trofeów Filipa (puchary,medale,dyplomy) jest imponująca, tak że będzie potrzebna dodatkowa półka, bo na obecnej już się nie mieszczą. 
Na kolejnej fotografii widać medal za największy sukces jaki do tej pory osiągnął Filip, zajęcie II miejsca w kategorii młodzików w Polsce w wyścigu Nadziei Olimpijskich Mini Tour de Pologne (pierwsze miejsce przegrał dosłownie o grubość opony). 
Swoim przykładem Filip pociągnął nie tylko kolegów, ale też swojego młodszego brata Kacpra, który na razie trenuje piłkę nożną, marzą mu się jednak wyścigi rowerowe. Idąc w ślady starszego brata został także ministrantem. Do jazdy na rowerach Filip przekonał też rodziców i w wolnym czasie wspólnie odbywają wycieczki po okolicy. 
Poniżej wykaz niektórych sukcesów osiągniętych przez Filipa Maciejuka w ostatnim okresie.
22.10 2012 Przełajowy Puchar Polski w Lublinie-III miejsce
23.12.2012 Otwarte Mistrzostwa w Kolarstwie Przełajowym w Lublinie – I miejsce
12.01.2013 Mistrzostwa Polski Młodzików w Kolarstwie Przełajowym w Koziegłowach – III miejsce
1-2.06.2013 Mały Wyścig Pokoju -Bełchatów – I miejsce
Lipiec 2013 XXXVII OWK Po Ziemi Lubartowskiej I miejsce
30 .07.2013 Nutella Mini Tour de Pologne w Rzeszowie I miejsce w kategorii szkół podstawowych
Witold Komsta




