Moje pierwsze kroki w parafii Abramów

4420b58c33

Były wakacje roku 1985, jako alumn Seminarium Duchownego w Lublinie, wraz z moim rodzinnym ks.proboszczem z par. Kraczewice kan.Józefem Kozłowiczem ( budowniczy kościoła na terenie naszej parafii w Poniatowej ) przyjechałem pierwszy raz na uroczystości odpustowe 16 lipca do Abramowa.
Spotkałem wtedy wielu dostojnych kapłanów, oraz miejscowych duszpasterzy ks.kan.Hieronima Świcia i ks.proboszcza Henryka Burzyńskiego. Ogromna rzesza wiernych, wspaniała lipcowa pogoda, wiele drzew wokół drewnianego kościółka i msza św. polowa, wywarły na mnie niepowtarzalne wrażenie. ks.Burzyński zaprosił nas z racji znajomości z ks. Józefem, gdyż przez dwa lata był wikariuszem naszej parafii Kraczewice (1977-1979).Już jako kapłan ( wikariusz w latach od 12.XII.1987 – 30.VI.1993. w Markuszowie), wielokrotnie przybywałem z posługą duszpasterską w Wielkim Poście i Adwencie, oraz na odpusty i imieniny w ramach dekanatu garbowskiego ( do 1992 r,). Z tamtych lat pamiętam księży proboszczów oraz wikariuszy; ks.Leszka i ks.Ryszarda. oraz kilka osób młodych z pieszych pielgrzymek na Jasną Górę, jako przewodnik grupy 20 a potem grupy 13, oraz ze spotkań oazowych i pierwszych Festiwali Piosenki Religijnej. Miło jest mi, także spotykać dawnych moich uczniów; ze szkół w Kłodzie , Łąkoci i Markuszowie,którzy pozakładali rodziny,  żyją i pracują wśród nas pod opieką Matki Bożej Karmelitańskiej.
Na zakończenie tej krótkiej refleksji mogę śmiało wypowiadać się zwrotem ,,Nasz Abramów.” Szczęść Wam Boże. Wszystkich pozdrawiam ! ks.Wojtek

Komentarze do: “Moje pierwsze kroki w parafii Abramów

  1. jolka2200

    A ja bardzo dziękuje ks. proboszczowi ze jest w naszej parafii ,ponieważ wniósł do kościoła wiele radości i luzu . Dzięki temu z wielka ochota moja rodzina chodzi do kościoła i nareszcie kościół jest znowu pełen ludzi .BÓG ZAPŁAĆ KSIĘŻE PROBOSZCZU

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *